niedziela, 11 października 2009

Malowane statki





Szkoda, że nie można mieć nieustannie wakacji. Fruwać to tu, to tam, wiśnie
w mazurskiej wsi jeść i pestkami pluć. Nieelegancka jestem? A co tam. Mam nie tylko ochotę pestkami w swoje życie strzelać, ale prawdziwy skobelek z drucika wykonany w gumkę procy wczepić i ziuu nim komuś w plecy. Nie ma co kręcić i siebie samą czarować- przede wszystkim mnie się należy tym skobelkiem. Tak, tak.

Obcasa o mały włos ostatnio nie złamałam...i nogi. Zakręciło mi się w głowie ze zmęczenia po jednym ze szkoleń trwającym od rana do nocy. Nie miałam czasu na co dzień, nie miałam w weekendy- ani dla siebie, ani dla rodziny. Statki w szczecińskim porcie zawirowały w mej głowie przed upadkiem jak stado malowanych ptaków. Barwny wir.

Suk, stuk po powrocie z pracy pantofelkami ku piekarnikowi. Otwarcie jego drzwiczek opanowałam do perfekcji. Gestu wrzucania mrożonej pizzy na kratki rusztu w moim wykonaniu florencki mistrz by się nie powstydził. Potem machnięcie bioderkiem, odwieszenie torebki na wieszak i zdjęcie płaszczyka. Pani domu wróciła! Uwaga, uwaga- obiad zaraz będzie na stole! Dziecko numer jeden zastrajkowało po dwóch tygodniach podawania przeze mnie takich obiadków.

O proszę, jak sobie życie zaczęłam układać. Dziecko numer jeden, dziecko numer dwa. Mąż, na szczęście, nieustannie noszący numer jeden. Nic mi się nie myli!
Ale już niedługo, mam nadzieję, będę z siebie kpić.

4 komentarze:

llooka pisze...

Przystopuj Izo. Otul się grubym kocykiem i ciesz domowym ciepełkiem! Wszystkim Wam się to należy!

13ka pisze...

Ostatni raz tak zaszalałam w maju niestety do dziś za to płacę. Ubierać w słówka nie będę głupota nasza wielką jest niestety ...
nie dosypiamy
nie dojadamy
nie dopijamy
nie odpoczywamy
a później pukamy się w głowę.
Mądrości życzę tej która zaległa w Twoich zakamarkach, jej też przydałby się skobel bo zaspała chyba zamiast potrząsać Tobą w porę
pozdrawiam serdecznie

Elle pisze...

Dobrze, że Ci dziecina zastrajkowała :) to jak dzwoneczek w głowie mówiący "uwaga, uwaga.. to nie tak!"
Pozdrawiam :)
życzę wytchnienia :)

Mariusz pisze...

Dziecinne Wakacje. Przepiękny czas. Sam miło wspominam czasy kiedy byłem dzieckiem i jeździłem na wakacje.