niedziela, 13 września 2009

Dama z Pudełka








Był taki dzień
Była taka godzina

Była taka minuta
Była taka sekunda

Był czas
Kiedy byłam szczęśliwa

Takie wierszyki układałam jako dziewczynka. A jak było mi bardzo źle, to otwierałam okno i wpuszczałam do swojego pokoju króla Maciusia I. Czasami gadaliśmy do rana.

Teraz, gdy przestaję pasować do ramek, w które wpycha mnie los sklerotyk, co zapamiętać nie może, czego to ja najbardziej na świecie nie lubię i wciska wciąż, i wciąż przez tę chorobę swoją starczą w obrazek mój osobisty głupią, ludzką złość, to mi się wszystko rozpada z bezradności. Dobrze, że nauczyłam się latać. Bez tego nie wiem, czy dałabym radę.

Był taki dzień. Był czas...

Zabrałam w swoje ukochane miejsce, do uroczyska nad Iną Damę z Pudełka podarowaną mi przez Elle. To moje dla Ciebie dziękuję. Bardzo, bardzo mi się podoba.

Skoro tak wiele wokół mnie dobroci, cóż mi zrobić może obca, głupia, ludzka złość? Uśmiecham się.